czwartek, 24 października 2013
Zapraszam na sosnową

Jesli chcecie się przekonać, czy lepiej piszę niz scrapuję, zapraszam do odwiedzenia mojego nowego bloga rodzinnego:

http://sosnowa11.blogspot.com/

wtorek, 07 sierpnia 2012
Pobawmy się razem!

Big Picture Classes

wtorek, 01 maja 2012
Najłatwiejsze kwiatki w świecie

Ponieważ kilka osób pytało w jaki sposób zrobiłam swoje kwiatki, zamieszczam przepis. Jeśli komuś się przyda, chętnie zobaczę rezultat, proszę o podanie linka w komentarzu, oraz o podlinkowanie tego wpisu u siebie.

Filtry do kawy są bardzo wdzięcznym tworzywem - niewiele grubsze od bibuły, są bardzo mocne i odporne na wodę, dzięki czemu można je malować  na dowolny kolor.

1. Wycinamy z filtra kwiaty za pomocą dziurkacza, lub wykrojnika.  Najlepsze są duże wzory, ja użyłam dziurkacza flower power o średnicy ok. 4,5 cm. Jeśli filtr jest zbyt wiotki i źle się wycina, można spróbować ciąć 2 lub 3 na raz. 

 

 

2. Jeśli kwiaty nie mają na środku dziurek, najwygodniej zrobić je na tym etapie.

 

3. Farbujemy kwiaty na dowolny kolor. Glimmer Mistem, albo farbą rozcieńczoną wodą. Można psikać, albo zanurzać. Na zdjęciu popsikane, leżą sobie na folii.

 

4. Każdy kwiatek zwijamy w kulkę, można to robić na mokro

albo na sucho.

 

5. Suszymy, albo zostawiamy do wyschnięcia. następnie rozwijamy.

 

6. Składamy po 6-9 kwiatków i nabijamy na ćwiek. Ja używam małego ćwieka w kolorze farby.

 

7. Ściskając palcami formujemy pożądany kształt.

 

8. Po lewej stronie kwiatek z 6 warstw, po prawej z 9.

 

9. I całe stado razem.

czwartek, 19 kwietnia 2012
Wiosna, panie sierżancie!

Wszyscy znają piękne kwiaty Sasilli robione z filtrów do kawy. Miałam okazje oglądać je na żywo i długo nie śmiałam spróbować, ale ostatnio nabyłam paczkę filtrów i się zaczęło. Najpierw spróbowałam według tutoriala z Sasillowego bloga:

Potem zrobiłam 2 własnego pomysłu:

I jeden z użyciem wykrojnika z Papertrey Ink (obok dla porównania "grzeczna wersja" z papieru):

Na koniec wyprodukowałam psikacz (też wg poradnika Sasilli) pod kolor planowanego scrapa i zrobiłam jeszcze 3:

Na pewno będzie jeszcze więcej.

piątek, 13 kwietnia 2012
A jednak wrócił

Podobno rzadko wracają. Na szczęście nie wiedziałam o tym i tak długo mobilizowałam (a może raczej nękałam) współuczestniczki, aż wreszcie po wielu trudach i znojach odebrałam z rąk listonosza przesyłkę. Album był już podobno nawet na poczcie w Koluszkach!

A oto jego zawartość (duże zdjęcia po kliknięciu):

Pasiakowa:

Kamaftut:

Brydzia 58

Chwilka13:

Mrufka:

Orika:

Betik:

Jaśminowasia:

Coffee Bean:

Anai:

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9