sobota, 28 kwietnia 2012
You can't take the sky from me

Został mi do obejrzenia ostatni odcinek Firefly i nie oglądam, bo żal mi się żegnać z serialem. Głupie, nie?

Tytuł scrapa nawiązuje do serialowej piosenki, ale przede wszystkim do mojego stanu ducha.

I parę detali:

środa, 25 kwietnia 2012
I jeszcze jedna ślubna

I jeszcze jedna ślubna, na razie ostatnia. Tym razem bez sylwetek małżeńskiej pary, za to z motylkiem. Mam pewne obiekcje, żeby na ślubnych karkach umieszczać motyle, które są przecież symbolem ulotności i niestałości. Przesadzam?

 

niedziela, 22 kwietnia 2012
ślubna karteczka

Karteczka, nie kartka, bo jest malutka.

czwartek, 19 kwietnia 2012
Wiosna, panie sierżancie!

Wszyscy znają piękne kwiaty Sasilli robione z filtrów do kawy. Miałam okazje oglądać je na żywo i długo nie śmiałam spróbować, ale ostatnio nabyłam paczkę filtrów i się zaczęło. Najpierw spróbowałam według tutoriala z Sasillowego bloga:

Potem zrobiłam 2 własnego pomysłu:

I jeden z użyciem wykrojnika z Papertrey Ink (obok dla porównania "grzeczna wersja" z papieru):

Na koniec wyprodukowałam psikacz (też wg poradnika Sasilli) pod kolor planowanego scrapa i zrobiłam jeszcze 3:

Na pewno będzie jeszcze więcej.

niedziela, 15 kwietnia 2012
Czy masz SMASH? [3]

Kolejne dwie karty Smasha przedstawiały zdjęcie kostek do gry w ilościach hurtowych. Prosty ciąg skojarzeń: Kostki -> gry losowe -> genetyka, narzucił temat.  Dwa "journaling boxy", jeden bardziej damski, drugi bardziej męski w wyrazie,  gdzie z czasem pojawi się więcej cech dziedziczonych o mamie i tacie. Tytuł (ledwie widoczny na chaotycznym tle) nawiązuje do rymowanki:

What are little girls made of?

Sugar and spice

And everything nice,

That's what little girls are made of.



 
1 , 2